Jedną z rzeczy bez której nie wyobrażam sobie życia jest moja miłość do mody. Tworzenie przeróżnych outfitów daje mi niezliczone ilości satysfakcji i radości. Wykorzystuje do tego w dużych ilościach ubrania z secondhandów. Szczerze? Wynalezienie perełek wśród sterty na pozór nieciekawych " ciuchów " sprawia o wiele więcej szczęścia niż pójście do sklepu przepełnionego nowymi, wychuchanymi ubraniami. Oczywiście tego nie neguje, bo sama w takiego rodzaju sklepach bywam, aczkolwiek uwielbiam zanurzyć się w lumpeksie na dobrą godzinę i swym wzrokiem wertować wieszaki i kosze przepełnione opuszczonymi materiałami. To swego rodzaju adopcja, nie uważacie? Hehe..
Dzisiaj pragnę Wam przedstawić niedawno zakupione ubrania pochodzące właśnie z secondhandu.
Jak zapewne wiecie w tym roku królują pastele, które ubóstwiam. Już niedługo ulice z pewnością będą przepełnione cudownymi kolorami, a świat od razu stanie się weselszy :) I ja na nie postawiłam udając się na ostatnie zakupy... A więc:
![]() |
| Koszula w cudownym kolorze z dość ciekawym szyciem w okolicach dłoni. |
![]() | ||||||
| Zwyczajna, niebieska koszula, którą już dawno miałam na oku. Wspaniała w połączeniu z ciekawymi spodniami oraz złotymi dodatkami |
Limonkowa koszula bez rękawów oraz wiosenna kurteczka, tzw. wiatrówka.
Czyż poszewka nie jest cudowna? :)
Niesamowicie przydatny ściągacz na dole, który podkreśla ciekawe szycie kurtki.
To by było na tyle. Wypowiadajcie się na temat powyższych ubrań oraz piszcie tematy jakimi jesteście zainteresowane - z pewnością postaram się poruszyć je we wpisach.
Pozdrawiam,
Patrycja :)
P.S. Jeśli macie ochotę jestem skłonna umieścić stylizację z powyższymi skarbami w następnej notce :)



